` Chcieć się razem zestarzeć jest jedynym dowodem wielkiej miłości.

sobota, 8 lutego 2014

Trzeba balować by nie zwariować.



Udało nam się wczoraj iść na tą walentynkową imprezę Pod Skarpą. 
Najpierw Dawid wbił do mnie przed 17, potem poszliśmy na autobus i pojechaliśmy do galerii. Kupiliśmy frytki i szejka waniliowego. O 20:30 mieliśmy spotkać się na miejscu z Ewą.
Było strasznie dużo ludzi. Od 20:40 do 22:45 trwało samo WEJŚCIE. Po 2h czekania na zimnie dopchaliśmy się do środka.. W ostatniej chwili, kiedy już mieliśmy wchodzić, wymyślili, że najpierw dziewczyny idą, a dopiero potem chłopacy..Znowu musieli się wycofać.. Gdy się już dostałam, czekałam na Dawida. Powiedziałam facetom od wejścia, kiedy już zamykali, czy mogliby wpuścić jeszcze mojego chłopaka, ponieważ jestem sama, a on nie załapał się do ostatniej 5. Zgodzili się na szczęście ! Poza tym było fajnie, widziałam dużo znajomych twarzy. Trzymałam się z nim głównie, a Ewka co jakiś czas do nas wpadała. Gdzieś tak przed 1 zadzwoniłam po taxi i wróciłam do domu, ponieważ tato Romana już przyjechał i Dawid musiał się z nimi zwijać do Strzegomia. Gdyby nie to wejście.. Ale podobało mi się mimo wszystko. Wypiłam tam jedno piwo, które kupił mi Alex, kolega Ewki. Następnym razem wybieram się jeszcze z moimi dziewczynami i ogólnie jakąś większą ekipą <3