` Chcieć się razem zestarzeć jest jedynym dowodem wielkiej miłości.

piątek, 7 marca 2014

Cieszyły ją małe bzdury, przyjemności małych chwil. Cieszyły ją uśmiechy i księżyc na niebie.



W szkole nagle zza rogu, kiedy chciałam z Frycią zejść po schodach na dół, wyszedł chłopak, z którym miałam się dziś zobaczyć. Byłam zszokowana.. Gapiliśmy się na siebie, aż w końcu się poznaliśmy, a on podszedł i mnie przytulił. Powiedział, że zobaczymy się po południu. W końcu po jakimś czasie się spotkaliśmy. Czekał pod moją bramą, kiedy wyszłam dał mi buzi w policzek. Gdzie poszliśmy ? Chcieliśmy iść wszędzie, poszliśmy przez park nad zalew. Było już naprawdę ciemno. Ciągle nawijaliśmy i końca nie było. Do niego ciągle jacyś koledzy wydzwaniali, w sumie miałam się wybrać z nim do jego znajomych, ale wolałam najpierw spędzić z nim dzień. Po drodze podjechał do nas chłopak na bmx'ie, którego poznałam w gimbazie.. On mnie nie pamiętał haha. Nie pamiętał, że chciał ze mną być, fail. Nad zalewem było zimno i ciemno. Siedzieliśmy sobie na ławeczce i śmialiśmy się ze wszystkiego. Tak dobrze mi się z nim rozmawia.. Nigdy w życiu tak na luzie nie gadałam z chłopakiem. Nigdy. 
Chciał mnie odprowadzić do domu, ale musielibyśmy wcześniej stamtąd iść, a ja nie chciałam i powiedziałam, że sama wrócę :D Pod koniec mnie przytulił i w sumie ciężko było nam się rozstać. Podobało mi się ;*
Następnym razem chce zabrać mnie do jego znajomych <3

Dzięki Błażejowi go poznałam, dziękuję ;*